Kapituła w składzie:
- Damian Granowski
- Tomasz Klimczak
- Izabella Lubańska
- Andrzej Machnik (kanclerz)
- Grzegorz Mróz
przyznała za rok 2025 następujące jaja:
JAJA ZŁOTE:
- Kol. Dorota Samoćko za samotne i w pełni samodzielne organizowanie swoich wypraw w Himalaje, które sprowadzało się do samodzielnego wykupienia wejścia na szczyt z agencją turystyczną oraz samodzielnego korzystania z pomocy Szerpy podczas wspinania. Dodatkowo za stworzenie nowego pojęcia dotyczącego torowania w śniegu, a mianowicie „torowania na drugiego”.
- Polskie środowisko wspinaczkowe, wraz z przyległościami, za przekształcenie sprawy powycinania ringów na Zadnim Kościelcu w dyszący żądzą zemsty i krwi niezrównany spektakl, który porównywalny może być jedynie z huraganem szalejącym w szklance wody.
- Kolega niedźwiedź, który koncertowo wyrolował taterników i miast w spokojnym, zacisznym lesie wykopał sobie gawrę na północnej ścianie Mięgusza, zamykając ją tym sposobem przy pomocy TPN-u dla wspinania na cały sezon zimowy 2025/26.
JAJA SREBRNE:
- Zarząd PZA za to, że nie skazał głównego inspiratora akcji powycinania ringów w ścianie Zadniego Kościelca, Jacka Czecha Seniora, od razu na karę śmierci przez utopienie w Morskim Oku, tylko ograniczył się do zdarcia mu naramienników i odebrania różnorakich uprawnień, w tym instruktorskich i ekiperskich.
- Klub Wysokogórski Katowice za urządzenie imprezy zamknięcia letniego sezonu wspinaczkowego 2025 przy ognisku wyświetlanym na ekranie telewizora.
- Kolega Robert Pallus, wiek 50+, za poszerzenie definicji „młodzieży” poprzez swoje członkostwo w Grupie Młodzieżowej PZA.
- Mariusz Biedrzycki „bieDruń” za przypominające taniec ze śmiercią heroiczne próby odzyskania butów pozostawionych w ścianie Mnicha.
JAJA BRĄZOWE:
- Kolega Bartek Ziemski, który po „spożyciu” zaczął barwnie opisywać swoje przygody z Oswaldem Pereirą na wyprawie na Manaslu, zapominając, że tego ostatniego na tej wyprawie w ogóle nie było.
JAJO SZLIFOWANE:
Kolega Jacek Czech Senior:
- za nadanie określeniu „szlifować formę” zupełnie nowego znaczenia
- za to, że nie złożył podania o zgodę na powycinanie ringów na Zadnim Kościelcu do Komisji Europejskiej, oraz
- za wpuszczenie w tę robotę zupełnie zielonych osobników, którzy postanowili się swoim wyczynem wszem i wobec pochwalić.
JAJO Z GWINTEM:
Koledzy Szymon Krzyżan i Maks Parys za spędzenie w ścianie Kazalnicy Mięguszowieckiej kibla, który potraktowali jak nocleg w hotelu „
Kazalnica”, z obsługą w postaci TOPR, oraz możliwością zamówienia kolacji podawanej za pomocą toprowskiego drona, a na śniadanie – po odejściu ochoty na dalsze wspinanie – ewakuacji za pomocą „
Sokoła”.
SKAMIENIAŁE JAJA JURAJSKIE:
Jajo triasowe:
Kolega Waldemar Podhajny za to, że w odróżnieniu od lansowanej onegdaj przez siebie tzw. „
szkoły łódzkiej”, która polegać miała na tańcu ze śmiercią, obecnie obija na Jurze nadające się do przejścia tradowego rysy ringami, tak aby broń Boże, nikt w przyspieszonym tempie nie zetknął się przy próbie ich pokonania z glebą.
Jajo superjurajskie:
Znany piewca „
moralnego” obicia dróg wspinaczkowych, kolega Przemysław Rostek vel „
Stefan”, za stwierdzenie o obitej przez siebie drodze, że „
nie ma dziś psychy na to obicie”, a nadto za wylansowanie w środowisku tzw. krakusów nowego określenia dla wydłużonego ekspresu do dalekich wpinek jako „
anty-stefana”.
Jajo kredowe:
Fundacja „
Nasze Skały” za nazwanie przeprowadzonej pod naciskiem wojewódzkich organów ochrony przyrody akcji niszczenia co poniektórych dróg wspinaczkowych na Jurze Północnej, poprzez powycinanie na nich ringów, „rewitalizacją” tychże dróg.
Uwaga:
Propozycje jaj zebrane zostały bez ostatecznego uzgodnienia ścisłego konsensusu między członkami Kapituły, stąd przed rozpoczęciem ich ścigania z siekierą lub kłonicą w ręku postuluje się wstępne ustalenie kto, za które jajo odpowiada.