Lech Stawikowski
W klubie od 2007 roku
Zainteresowania:
- Turystyka
- Sztuczna Ściana
- Buldering
- Wspinaczka skałkowa
- Taternictwo letnie
- Taternictwo zimowe
- Alpinizm
Trochę o sobie...
Swój pierwszy kontakt ze wspinaczką miałem dzięki profesorowi Stanisławowi Głazkowi (z IFT UW), który rzucił mnie od razu na głębokie wody, zabierając w 2003 roku na wyprawę w Tatry (weszliśmy wtedy m.in. drogą klasyczną na Mnicha - drogą łatwą - IV+, ale za to w trampkach).
Trzy lata później, gdy naprawdę poczułem, że "wspinaczka: to jest to!" (parafrazując znany slogan Osieckiej), zrobiłem kurs skałkowy u Tomka Tokarza w skałkach jury krakowsko-częstochowskiej (w maju 2006 r.).
Od tego czasu poszło już szybciej: chodziłem na warszawskie ścianki, Most Grota, jeździłem na bunkry do Janówka, Czosnowa i Beniaminowa, odwiedzałem Podlesice, Sokoliki, wspinałem się w Tatrach (latem ze sprzętem, zimą bardziej turystycznie - włażąc np. na Kościelec czy Świnicę Taternicką), byłem w słowackim raju wspinaczkowym - Sulovie, na wyprawie rowerowo-wspinaczkowej w skałkach Ceuse (niedaleko Gap we Francji), wdrapałem się na zachodni wierzchołek Elbrusa (5642).
Swój pierwszy kontakt ze wspinaczką miałem dzięki profesorowi Stanisławowi Głazkowi (z IFT UW), który rzucił mnie od razu na głębokie wody, zabierając w 2003 roku na wyprawę w Tatry (weszliśmy wtedy m.in. drogą klasyczną na Mnicha - drogą łatwą - IV+, ale za to w trampkach).
Trzy lata później, gdy naprawdę poczułem, że "wspinaczka: to jest to!" (parafrazując znany slogan Osieckiej), zrobiłem kurs skałkowy u Tomka Tokarza w skałkach jury krakowsko-częstochowskiej (w maju 2006 r.).
Od tego czasu poszło już szybciej: chodziłem na warszawskie ścianki, Most Grota, jeździłem na bunkry do Janówka, Czosnowa i Beniaminowa, odwiedzałem Podlesice, Sokoliki, wspinałem się w Tatrach (latem ze sprzętem, zimą bardziej turystycznie - włażąc np. na Kościelec czy Świnicę Taternicką), byłem w słowackim raju wspinaczkowym - Sulovie, na wyprawie rowerowo-wspinaczkowej w skałkach Ceuse (niedaleko Gap we Francji), wdrapałem się na zachodni wierzchołek Elbrusa (5642).










