TEMAT: Skały od czwartku.
Hej szukam kogoś na wspin, wyjazd najchętniej w czwartek rano, na 2-4 dni, mam samochód, najchętniej pojechałbym na dupę słonia do będkowskiej.
pozdro
www.kw.warszawa.pl/forum/wspin ale Dupa to za wysokie progi dla mnie raczej...
E tam. Na dupie masz drogi na swoją miarę. Możesz się rozgrzać na Dulferku za V+, zrobić Komin VI, odbicie z komina za chyba VI.1 (Jesionka?), wreszcie cudowna Płytka Sasa za VI+/VI.1, krótkie VI.1 na Płetwie, Trawiata VI czy VI+. W tych trudnościach pewnie jeszcze coś się znajdzie. Choćby do Meningitisa te pewnie byś się mógł przystawić.
Dupa to kapitalna skała, wcale nie tylko dla mutantów.
będąc tam ostatnio wstawiłem się do jakiejś VI.1 Miksera ( jedyna wolna droga w rozsądnych trudnościach ) i zrzucała mnie niemiłosiernie z jednego z pierwszych ruchów :) w końcu wykombinowałem ruch który zażarł: był to strzał do klamy z dobrego podchwytu i słabej krawądki. nogi miałem na tarcie a całość była leciutko przewieszona :) było to najtrudniejsze VI.1 jakie widziałem w życiu...
moim wielkim marzeniem jest oczywiście "nienasycenie" ale to chyba już w innym wcieleniu...
A która to?
mikser ma bardzo nierówne wyceny, to fakt.
A która to droga Miksera?
z tego co sobie przypomniałem z pomocą googli droga się nazywa młodzież wszechpolska i znajduje się na prawo od nagłego ataku murarza :)
ten jeden ruch nadrabia chyba za resztę (krótkiej w sumie) drogi - czyli max piątkowe zaciątko:) Dość dziwna droga w każdym razie i pewnie dlatego nie tak popularna jak Płyta Sasa, w którą nigdy nie miałem okazji się wbić.
Starościak te drogi wymienione przez Ciebie mam zrobione. Zresztą tam jest moc innych skał w rejonie. Na takiej Sokolicy nie byłem z 8 lat...
Po Afganie waga spadła z 69 do 66,5 kg. i krwinki hulać będą jeszcze jakieś 70 dni. Zacząłem m.in. biegać lekutko i chwytotablicę dojeżdżać ale paluszki słabe jak rzadko...
Byle do zimy, hehehe, chociaż dziś śniegi widziałem na Kasprowym w ekranie.
Tak czy siak cisnę Alek z Tobą.
O ile dobrze pamiętam to droga o ktorej mowicie nie startuje wprost do gory, bo wtedy ma raczej wiecej niz 6.1, tylko prowadzi najpierw na prawo od wpinek a potem trawersuje w lewo do zaciatka. Wtedy to jest raczej softowej 6.1 Taka przynajmniej byla opinia znajomych ktorzy ja robili. Nie jestem tylko pewien czy taki byl zamysl autora.
Droga jest dziwna na maksa...
I zgadzam sie w 100% z Pawlem. Wstawilem sie w nia poczatkiem maja, bo byla jedna z nielicznych suchych o wzglednie akceptowalnej trudnosci (to mialo byc pierwsze VI.1) i pierwsza godzine spedzilem zastanawiajac sie, jaka jest sekwencja poczatkowych ruchow, bo nic kompletnie nie pasowalo...
Pojawila sie nawet spiskowa teoria, ze cos sie urwalo :)
W koncu droge zrobilem tak, jak pisze Pawel - start lekko w prawo (sa jakies dziurki na palce), potem trawersik w lewo nad pierwsza wpinka do oblaka i lekko bulderowe wyjscie na pole. Potem jakiekolwiek trudnosci sie koncza.
Tak zrobiona droga ma wg mnie trudnosci maks. VI+ (choc specjalista nie jestem, bo wielu takich drog nie zrobilem), a glowny problem sprowadza sie do trudnosci psychicznych przy drugiej wpince, ktora trzeba robic w dosc niewygodnej pozycji, co grozi gleba (ja sobie sportowo drugi przelot przedluzylem).
Na wprost droga do polki ma na pewno wiecej niz VI.1...
propozycja ze skałami jest nadal aktualna - Kierzu niestety może jechać dopiero w sobotę rano, ja chciałbym jutro rano albo tak do południa pocisnąć - furę mam. powrót ok niedzieli wieczorkiem
Aha i mogę wziąć crashpada jakby ktoś reflektował buldery w zimnym dole ;)
mój tel 607 77 05 74
to może chociaż do Janówka na baldy albo do Adamowa?
ODPOWIEDZ
Aby odpowiedzieć - ZALOGUJ SIĘ
jeśli masz konto w serwisie.
Jeśli jesteś członkiem KWW a nie masz konta -
ZAREJESTRUJ SIĘ
GOŚCIE
Osoby z poza KW także mają możliwość pisania na forum.Aby odpowiedzieć jako gość ZALOGUJ, ZAREJESTRUJ JAKO GOŚĆ .









