Istniejemy od 1927

PARTNERZY KLUBU

salewa.com
Specjalna zniżka
dla KWW


yeti.com.pl
nestle.pl

FORUM

TEMAT: DZIĘKI WIELKIE :)

LISTA TEMATÓW

2010-03-03, 23:57Przemysław Maliszewski

Dzięki wielkie za Waszą obecność na drugiej edycji "warsztatów foto dla KWW" :) Bardzo nam było miło mieć taką widownię! Przepraszamy za to, że tak późno wróciliście do domów i dziękujemy za cierpliwość i kondycję!

Pozdrawiam, Przemo


2010-03-04, 00:17Darek

Ja również dziękuję za wielką dawkę wiedzy "na początek". Cierpliwość w tym wypadku nie była potrzebna - chętnie wysłuchałbym kolejnej części :D.

Dzięki jeszcze raz!


P.S. A może vol. 2 :"Cyfrowa ciemnia"? :)


2010-03-04, 09:38Miles

Przemek, Wojtek,

dzięki wielkie za sporą dawkę ciekawych informacji i przemyśleń na temat sztuki fotografowania.
Czekam (y) na ciąg dalszy:)

Przemek, zajrzałem dzisiaj na Twoją stronę, zdjęcia powalają:)

pozdrawiam,

paweł


2010-03-04, 09:51Starosta  [ GOŚĆ ]

Powalają!
A w którym miejscu na Biebrzą robiłeś te foty?


2010-03-04, 09:56Przemysław Maliszewski

Starosto, nad Biebrzą bywam często w okolicach Wizny, Burzyna i Osowca. Najczęściej Burzyna. W tym roku na wiosne wybieram się z kolegą na łosie i ogólnie krajobraz wiosenny, mokradła. Może szczęście dopisze i "ustrzelimy" jakąś zacną pticę :)


2010-03-04, 09:58Starosta  [ GOŚĆ ]

A gdzie się wybieracie? Znam nieco tamte rejony, nie to, żebym był znawcą, ale to i owo widzialem.


2010-03-04, 10:17Starosta  [ GOŚĆ ]

Najwięcej łosi widziałem na Grobli Honczarowskiej. Byłem tam kiedyś zimą i widziałem w sumie 8 łosi, z czego część z bliska. Tam też widziałem swojego czasu powalający widok, mianowicie pasących się tuż obok siebie łosia i jelenia. Ale to by było ciężko zdjąć, bo jeleń jest płochliwy i szybko dał dyla.
Oczywiście to sprawa fartu, ale jakbym tam jechał "na łosia", to właśnie Groblę wybrałbym jako trasę bazową. Przy czym warto iść tam dalej, niż szlak. Po prostu walisz ciągle prosto, mijasz wieżę, później dochodzisz do końca szlaku (jest tam jakieś niezbyt widoczne oznaczenie), a droga idzie prosto. Po kilkuset metrach wchodzisz w taki spory lasek, gaik, no, taką biebrzańską wyspę leśną wśród bagien. W środku tej wyspy jest duża polana i tam właśnie widziałem łosia i jelenia. Jak naprzesz dalej, to w końcu wychodzisz z drugiej strony i masz kilka kilometrów bagien aż do rzeki.
Fakt faktem, że jak tam ostatni raz byłem, to była wysoka trawa, co dla pstrykania łosi na pewno stanowi przeszkodę, acz nie wszędzie.
Rzecz jasna, nie można tam chodzić legalnie. Ja na to zawsze kładłem lagę, ale wiem, że parkowi tam bywają. Kiedyś jeden zjebał mnie tuż przed zmrokiem już na szlaku, za psa bez smyczy. Kutas sam jechał bezczelnie terenówką, no mojego nosa ewidentnie podziwiać na wieży zachód słońca... A mnie za psa jebie, który idzie przy nodze. Ech...
Ja też planuję wybrać się tam wiosną, bo nigdy nie byłem o tej porze roku. Wydaje mi się jednak, że do samej wieży spokojnie dojdziesz w zwykłych butach. Ale gdybyś chciał iść dalej, za ten gaik, to raczej tylko w kaloszach, i to wysokich.
Podobnie sprawa wygląda na szlaku-pętli z leśniczówki Gugny. Byłem tam kilka razy, raz w maju przeszedłem, ale idąc czasem (mam ponad 190) po jaja w wodzie. No i teraz zimą, po zamarzniętym. Ten szlak jest kapitalny, i też "łosiowy".


2010-03-04, 10:23rajczer

Mi również było bardzo miło przemawiać do tak zacnej widowni.
:)

Przygotujemy drugą część, choć nie od razu.

Chętnie podzielę się przemyśleniami na temat 'technicznego' podejścia do wspinaczkowej sesji. Kiedy, gdzie się wieszać. Z czym walczyć. Jak organizować się ze sprzętem. Temat ten był w planach tej edycji foto-spotkań. Zrezygnowaliśmy z niego (tak jak z 'cyfrowej ciemni') z braku czasu.

Czekamy na propozycje innych tematów.
Jesteśmy również otwarci na współudział - zapraszamy chętnych prelegentów - by było ciekawiej :).

pozdro
Wojtek


2010-03-04, 10:26Przemysław Maliszewski

Oooo, Starosto, dzięki z info. My będziemy gdzieś w okolicach Osowca jeśli chodzi o łosie - tak myślę, aczkolwiek możemy też być w innych miejscach jeśli dostaniemy info, że "ostatni tam widziano" te zwierzaki. Inaczej rzecz się ma z ptakami. Z tymi hultajami to już nie tak hop siup. Mieliśmy tak w marcu zeszłego roku. Zjeździliśmy za gągołami cały park niemalże i pod koniec dnia dopiero udało sie nam je dorwać i to też tak daleko, że 600-z konwerterem na APS-C nie dawała rady :)


2010-03-04, 10:33Darek

Ja jeszcze Was pomęczę a propos tulipana :).

Przemek powiedział, że każdy obiektyw ma dedykowaną osłonę. Oraz, że "wypustki" na osi poziomej są mniejsze (a na pionowej mogą być większe), żeby nie wchodziły w kadr przy niektórych ogniskowych.

Jak się głębiej nad tym zastanowić, to proporcje boków zdjęcia zależą przecież od proporcji boków matrycy. Czy w związku z tym osłony nie powinny być dedykowane do konkretnych matryc, zamiast do konkretnych obiektywów?


2010-03-04, 11:17Sołtys

Darku, obiektywy zazwyczaj są dedykowane do matrycy, co implikuje rozmiar tulipana - duża część to szkła do pełnej klatki, ale jest spora grupa obiektywów do matryc "niepełnych" jak APS-C. Rozmiar Twojej matrycy decyduje o rodzaju szkła jakie założysz na aparat. A rozmiar tulipana jest zależy od tego czy obiektyw na który taką osłonę nałożysz, jest do "pełnej" czy "niepełnej" klatki.

Mówiąc prościej - do matrycy dobierasz obiektyw, a tulipana do obiektywu dobiera Ci producent zgodnie z tym, jakie jest jego przeznaczenie.


2010-03-04, 11:19Starosta  [ GOŚĆ ]

Okolice Osowca to nie jest według mnie najlepszy pomysł na łosia. Pomijam oczywiście sytuację, kiedy ktoś ma obcykane jakieś miejscówki. Tzn. znakomicie zna teren i wie, że są miejsca super pewne. Zakładam, że tak nie jest.
Powód jest prosty. Otóż łoś bywa tu i tam, i nie jest specjalnie płochliwy. Najlepszy sposób zobaczenia łosia, to po prostu udanie się w względnie spokojne miejsce i przedreptanie tam jak największego kilometrażu. Jako, że cały Basen Południowy to ich ulubiona miejscówka, nie znajduję lepszego rozwiązania, niż właśnie Grobla Honczarowska. Dodatkowo cały Carski Trakt jest bardzo "narażony" na łosie. Łosie z mojego zdjęcia na KWW były właśnie zrobione z szosy, a tej zimy fotografowałem łosia dosłownie z paru metrów (karta nie kontaktowała i gówno wyszło).
W okolicach Osowca nie ma długich szlaków przez bagna i dlatego wydaje mi się, że na łosia to nie jest najlepsza miejscówka.
Z Osowca dojazd nad Groblę to raptem pół godziny.
Z tym, że akurat na Grobli trzeba przejść niemal 3km, by wyjść na przestrzeń.

No ale łosie są tam wszędzie. Generalnie w każdym miejscu jest szansa złapania takiego za rogi. Pod kątem krajobrazowym polecam tez północ Parku. Można zrobić pętle około 20km z leśniczówki Grzędy. Da się tam również wypożyczyć rowery. Piękny las, i później widoki z wieży. Tam też widziałem łosie, leżały sobie w lesie w śniegu.

Tym nie mniej, startując z Warszawy ja bym uderzył na Wyszków, Zambrów, później odbitka na Goniądz i wówczas w sam raz zajeżdżasz właśnie od strony Grobli H. Dodatkowo, jak masz te swoje bazooki i działa przeciwlotnicze, to pamiętaj, że na Grobli (a także na niedalekiej wieży przy Bagnie Ławki, tuż przy szosie) obejmujesz naprawdę gigantyczny szmat terenu.


2010-03-04, 11:20Darek

Sołtys, dzięki za wyjaśnienie - wszystko stało się jasne :).


2010-03-04, 11:23dr

Starosto - w Osowcu za to mozna połoić!

poz_dr


2010-03-04, 11:24Starosta  [ GOŚĆ ]

Ja łoję w kieleckiem.


2010-03-04, 11:24Darek

Ładnie napisałem, jak przedszkolak ;-). Edytować się nie da, więc musi tak zostać...


2010-03-04, 11:39Starosta  [ GOŚĆ ]

2010-03-04, 12:13Łukasz Komorowski

Nie planujecie może jeszcze jednej edycji warsztatów?:)

Miałem być wczoraj, ale nie wyszło i teraz sobie pluję w brodę że na 1 edycji nie byłem ("pewnie nie będzie miejsca, bo wszyscy obozowicze przyjdą")

A napaliłem się na nie niemiłosiernie :)


2010-03-04, 12:30rajczer

Darku

Nic nie stoi na przeszkodzie byś zrobił sobie własnego tulipanka.
Zabawa jest 'twórcza'. Zdasz sobie sprawę ile (gówno) wart jest tulipanek firmowy

Są zestawy do 'doklejenia' na osłony obiektywów pełno klatkowych - by dostosować osłonę do matryc APS. Pójdź tym tropem.

Należy mieć dystans do tulipanków. Gubią się szybując z gracją kilkaset metrów w dół do podstawy ściany, często zawodzą jako osłona przeciwsłoneczna... za to świetnie spisują się jako zderzak lub daszek przed deszczem.

Nie planowaliśmy trzeciego spotkania. Jesteśmy otwarci.
Oczywiście musiało by się pojawić więcej chętnych....

pozdro
W.


2010-03-04, 12:40Darek

rajczer, dzięki za wskazówki. Moje rozważania były jednak tylko teoretyczne - własnego lustra niestety nie mam. Jak już kiedyś kupię, bez wątpienia pokombinuję z osłoną ;-).


2010-03-04, 12:53dgim

rowniez dziekuje za jakze merytoryczne spotkanie. w moim przypadku rozmowa o chocby o hardwar'ze fotografii stanowczo nie jest nudna, stad czekam na kolejne tego typu rozmowy w przyszlosci.


2010-03-04, 14:15wilan

Może rozważycie koledzy jeszcze jedno spotkanie - niestety nie mogłem dotrzeć na żadne z tych co sie odbyły. Chętnych napewno znajdzie się więcej.


2010-03-04, 15:32Przemysław Maliszewski

Just for you :)

www.youtube.com/watch?v=ZNgdN48RnRY&feature=related


2010-03-04, 16:41Hugo

Ja przez zasrane egzaminy tez nie mogłem się pojawić na spotkaniach, więc w razie czego jestem bardzo chętny! Może być w skromniejszym gronie, postawimy kratę browarów, albo dobre winko i pojedziem ;)


2010-03-04, 17:14dr

że niby Hugo w końcu lutego miałeś pierwsze terminy, hę?

poz_dr


2010-03-04, 17:49Bea

Ja również przyłączam się do podziękowań za bardzo profesjonalne szkolenie. Z niecierpliwością czekam na następne spotkania z fotografią. Pozdrawiam:)


2010-03-04, 18:35Hugo

Nie Doktorku, to była dziekańska poprawka poprawki, ale zdałem :P


2010-03-04, 21:13Łukasz Komorowski

No to jest nas już 3, może jeszcze kilku się zgłosi :)


2010-03-05, 08:40Przemysław Maliszewski

Warsztaty z cyfrowej ciemni chodzą mi po głowie:

- HDR/DRI
- obróbka JPEG i RAW
- korekta zniekształceń perspektywicznych i dystorsji/wad optyki
- winieta (usuwanie/wykorzystanie)
- korekta globalna i lokalna zdjęcia
- wyostrzanie
- odszumianie
- desaturyzacja i kontrast (na warstwach)
- filtry w Color Efex Pro
- konwersja do B&W (mikser kanałów, mapowanie gradientu, bichromia)
- usuwanie zbędnych elementów ze zdjęcia
- składanie panoram
- Adobe Bridge
- Adobe Camera Raw
- zmniejszanie zdjęć (np. dla potrzeb maila, internetu, galerii) w PS CS3


2010-03-05, 08:46Przemysław Maliszewski

A skoro mam już taki kreatywny poranek :) to pojadę nieco po bandzie. Co byście powiedzieli (uwaga - pomysł baaaaardzo wstępny) na PRAWDZIWE warsztaty fotograficzne w plenerze skałkowym:

- wyjazd na weekend (ewentualnie z piątkiem/poniedziałkiem) np. w Rzędki
- focimy wspinaczkę, robimy reportaż,
- fot. krajobrazowa, złota godzina, focenie wcześnie rano,
- ekspozycja nocna, wykorzystanie czołówek,
- wykłądy teoretyczne,
- szybka obróbka fot (kadrowanie, poziomy, szybki retusz)

i oczywiście impreza, ognicho, piwko i takie tam :)


2010-03-05, 08:49Przemysław Maliszewski

Oczywiście na takich plenerowych warsztatach uczymy się dobrze fotografować i stosowac w praktyce to, o czym mówiliśmy z Wojtkiem. Trzeba jedynie zaczekać, tak myślę, aż się cieplej zrobi :)


2010-03-05, 09:45Mifun

Pomysł bdb, ale do zdjęć, ognicha i piwa proponuję dorzucić jeszcze trochę wspinania:-)


2010-03-05, 09:51dr


- focimy wspinaczkę
- focenie wcześnie rano,
- szybka obróbka


interesujący program!
te focenie to ma zródłosłów taki sam jak w nazwie pewnej drogi w Witkowych: "Przybloczek dla Foczek"?

poz_dr


2010-03-05, 10:04Miles

Przemek,

pomysł na plenerowy wyjazd foto ciekawy.
Ja się piszę.
Szczególnie to focenie wcześnie rano mnie się podoba..:)

p.


2010-03-05, 10:07Przemysław Maliszewski

Oczywista sprawa z tym wspinaniem Mifunie. Chodzi o to, by jedna, dwie osoby się wspinały, a reszta w tym czasie fociła, potem zmiana - ci, którzy się wspinali i służyli jednocześnie za modeli, focą, a "pozują" inni. To piwko to było raczej dla Hugona, bo w swoim poscie wyzej zarzucil taki pomysl na warsztaty :)) Doktore, ja myślałem, że focenie to od naszych południowych sąsiadów przyszło, tak?


2010-03-05, 10:11Przemysław Maliszewski

Mysle, ze jak sie zbierze grupka chetnych, to nalezaloby pojechac. Rzedkowice, Podlesice, Bedkowskie, Sokoliki - na prawde obojetnie, choc w Bedkowskiej jeszcze nie bylem. Wszedzie natomiast swiatlo jest dobre i krajobrazy przednie. Do focenia, nie ukrywam, szczegolnym sentymentem darze Sokoliki :) Mozna tam znalezc lokalizacje, z ktorych mozna uzyskac ciekawe kadry, bez koniecznosci wspinania sie. Aha, dla tych, ktorzy fotografuja Nikonami, udostepnie swoja "szklarnie" jezeli ktos by chcial :)


2010-03-05, 10:16Mifun

Ja będę focić w świetle zachodzącego słońca.
Bo wcześnie rano nikt mnie ze śpiwora nie wyciągnie:-)


2010-03-05, 10:30wilan

Mifunku ...obawiam się że w czasie gdy słońce będzie chyliło sie ku nieboskłonowi możesz mieć już trzęsące się ręce i chwiejny krok (bynajmniej nie od wspinania) więc ze zdjęć też nici


2010-03-05, 13:30Darek

Na wyjazd weekendowy wstępnie też się piszę, ale to zależy czy akurat będę musiał zostać na uczelni czy nie.

Natomiast co do programu

"- HDR/DRI
- obróbka JPEG i RAW
- korekta zniekształceń perspektywicznych i dystorsji/wad optyki
- winieta (usuwanie/wykorzystanie)
- korekta globalna i lokalna zdjęcia
- wyostrzanie
- odszumianie
- desaturyzacja i kontrast (na warstwach)
- filtry w Color Efex Pro
- konwersja do B&W (mikser kanałów, mapowanie gradientu, bichromia)
- usuwanie zbędnych elementów ze zdjęcia
- składanie panoram
- Adobe Bridge
- Adobe Camera Raw
- zmniejszanie zdjęć (np. dla potrzeb maila, internetu, galerii) w PS CS3"

to, jeśli coś takiego się odbędzie, mam 200% pewności, że skorzystam :).


2010-03-05, 15:34Przemysław Maliszewski

Jeśli tylko macie takie życzenie i chęci, to z wielką przyjemnością pokażę to i owo. Weźmiemy na warsztat parę fotek i wspólnie, krok po kroku, poobrabiamy.


2010-03-05, 16:40Łukasz Komorowski

Ja też czekam na info.
Kolejnej okazji nie przepuszczę :)


2010-03-09, 07:56Majkel  [ Michał Aleksandrowicz ]

Ja również ze swojej strony (oraz mojej lepszej połówki) chciałbym podziękować chłopakom za zajęcia :)

A jako, że apetyt rośnie w miarę jedzenia...


p.s czy to tylko moje wrażenie. ale jako posiadacz Canona czułem się winny ;)


2010-03-09, 13:06Przemysław Maliszewski

Majkel, ale dlaczego zaraz winny :) ? Ja i Wojtek mamy swoje preferencje. Ja Nikona, Hassela, on Sony/Minolte (moze cos jeszcze). Mysle, ze obaj wyszlismy juz z okresu fanatyzmu sprzetowego i nie krzyczymy juz dzis, ze Nikon jest najlepszy, a Canon "fuj", lub Sony jest the best, a Pentaks to shit :) Liczy sie to co Ty jesteś w stanie zrobić z tym narzedziem, a nie jaki na tym narzedziu jest napis.

Pozdro


2010-03-09, 22:26Majkel  [ Michał Aleksandrowicz ]

Hehe ;) Zgadzam się z Tobą całkowicie, aczkolwiek używałem mam już za sobą dwa systemy - Nikona (D40) i Olka (E-520)..no i teraz 400D. Jak widać półka zdecydowanie amatorska, aczkolwiek wychodzę z założenia, że trzeba przede wszystkim próbować i chcieć ;) No i dlatego też równie chętnie bym się dokształcił w tej dziedzinie :)



p.s. Nikona miło wspominam ;)


2010-03-11, 10:44rajczer

Łezka mi się w oku kręci jak wspominam Pentaxa ME ze stałką 50mm. Nie było mnie stać na Obiektyw Pentaxa więc miałem jakąś Cossinę.

Priorytet przesłony (półautomat). Bateryjka jedynie do pomiaru światła. Pomiar bardzo precyzyjny, coś na kształt matrycowego. Żeby było śmieszniej mierzył poprawnie dla czasów ponad 5minut (choć drabinka była jedynie do pół minuty!).

Działał po wielu upadkach. Zmarł z wyeksploatowania - zamarzająca migawka, przycinające się lustro, zużyte uszczelnienie komory na film...


ODPOWIEDZ

Aby odpowiedzieć - ZALOGUJ SIĘ jeśli masz konto w serwisie.
Jeśli jesteś członkiem KWW a nie masz konta - ZAREJESTRUJ SIĘ

GOŚCIE

Osoby z poza KW także mają możliwość pisania na forum.

Aby odpowiedzieć jako gość ZALOGUJ, ZAREJESTRUJ JAKO GOŚĆ .